Kup przez internet bez wychodzenia z domu. Szybka dostawa w całej Polsce. Minimalne zamówienie 100zł. Darmowa dostawa od 300zł.

Lista wpisów
Lista wpisów

Wiem co jem, czyli jak świadomie czytać etykiety produktów rybnych

17.07.2024
Wiem co jem, czyli jak świadomie czytać etykiety produktów rybnych
#BAZA WIEDZY

Znaczenie etykiet na produktach rybnych

Choć znaczna część konsumentów kupuje żywność oczyma i swoją lekturę etykiet (o ile w ogóle ją robi) ogranicza do sprawdzenia terminu przydatności do spożycia, w rzeczywistości zawierają one wiele cennych informacji pozwalających właściwie ocenić produkt i porównać go do jego odpowiedników oferowanych przez konkurencję. Informacje zawarte na etykietach są regulowane przepisami, zarówno na poziomie ogólnopolskim jak  i unijnym, jest to więc temat bardzo złożony i wysoce specjalistyczny. Nie aspirujemy bynajmniej do bycia kompletnym kompendium wiedzy na ten temat, ale poniżej zebraliśmy garść informacji, które powinny Was zaciekawić i pomóc w podejmowaniu właściwych decyzji zakupowych.

Ryba czyli co?

W obiegu handlowych są obecne liczne gatunki ryb. Często jeden gatunek może mieć kilka nazw potocznych lub regionalnych i nazwy te nie zawsze muszą być ich prawnie obowiązującymi nazwami handlowymi. Zdarza się również, że jedna nazwa potoczna może odpowiadać kilku różnym gatunkom (np. morszczuk może być morszczukiem europejskim (Merluccius merluccius), argentyńskim (Merluccius hubbsi), kapskim (Merluccius capensis) itd.). Poszczególne gatunki, choć podobnie się nazywają, różnią się nie tylko pochodzeniem ale, co najważniejsze, smakiem oraz ceną. Kupując świadomie zwróćmy uwagę, czy nasz „okazyjnie tani” ulubiony gatunek nie jest przypadkiem gorszym zamiennikiem.

Nazwa gatunkowa ryby oraz jego nazwa potoczna musi być obowiązkowo wskazana na etykiecie produktu. By nie pogubić się w gąszczu nazw ryb, pomocny może być wykaz nazw handlowych ryb i wodnych bezkręgowców dostępny na stronach Ministerstwa Rolnictwa. Wykaz ten zawiera wszystkie nazwy handlowe dopuszczone do obrotu w Polsce.

Przy świadomym zakupie ryb warto również pokierować się zdrowym rozsądkiem. W sieci krążyły swego czasu memy nt. „pangi z kutra” ale do dziś zdarzają się oferty, które powinny przynajmniej włączyć alarm bezpieczeństwa w głowie kupującego. Przykładem jest łosoś bałtycki. Podaż tego gatunku jest minimalna a równocześnie wygląda on bardzo podobnie do powszechnie dostępnego i tańszego hodowlanego łososia atlantyckiego, czy nawet pstrąga łososiowego. Bez odpowiedniego doświadczenia kupujący nie jest w stanie odróżnić co de facto kupuje. Poza tym jest to gatunek na granicy wyginięcia w stanie dzikim, więc pozostaje pytanie natury etycznej, czy powinien on w ogóle wylądować na Waszym talerzu...

Jak świeża jest ryba świeża?

Ryby „świeże” dostępne w handlu mogą być zarówno rybami świeżymi, które zostały wyłowione, przetworzone i dostarczone do sklepu, jak i rybami rozmrażanymi, które na pewnym etapie swojej podróży na talerz klienta końcowego, zostały zamrożone.

Często klienci uznają ryby rozmrażane jako produkty gorsze, choć nie odpowiada to ich rzeczywistej jakości. Takie ryby są zamrażane zaraz po wyłowie, dzięki czemu zachowana jest ich najwyższa świeżość, podczas gdy w przypadku ryb świeżych może minąć sporo czasu, nim zostaną one przetworzone i dostarczone do klienta. Poza tym, wiele gatunków ryb nie da się fizycznie dostarczyć w formie świeżej do klienta, ponieważ są one np. poławiane sezonowo albo na dalekich łowiskach oceanicznych, skąd nie ma fizycznej możliwości dostarczenia towaru bez jego wcześniejszego zamrożenia. Więcej na ten temat pisaliśmy w innym artykule na naszym blogu.

Z punktu widzenia etykietowania, wartym podkreślenia jest fakt, że ryby rozmrażane muszą być wyraźnie oznaczone na etykiecie, by kupujący mógł dokonać świadomego zakupu.

Składniki

Dobrej jakości naturalna ryba świeża lub rozmrażana nie powinna zawierać żadnych dodatków. Są od tej reguły określone wyjątki i oczywiście dotyczy ona wyłącznie ryb naturalnych, nieprzetworzonych, a nie np. produktów panierowanych czy solonych.

Warto o niej pamiętać np. porównując ceny ryb sprzedawanych w formie świeżej z ich odpowiednikami mrożonymi. Pozornie tańsze ryby mrożone mogą zawierać np. fosforany (niedozwolone dla produktów świeżych) czy wodę dodaną. Dodatkowo, nawet najwyższej jakości produkt mrożony naturalnie traci trochę masy w trakcie rozmrażania, podczas gdy w przypadku produktów sprzedawanych w formie świeżej, te naturalne ubytki są już zawarte w ich cenie.

Alergeny

Ta informacja zawarta drobnym druczkiem na etykiecie w niektórych wypadkach może być kluczowa dla zdrowia a nawet życia konsumenta. 

Ryby i owoce morza zawierają 3 główne typy alergenów: ryby, skorupiaki i mięczaki. U osób uczulonych mogą wywołać różne reakcje alergiczne, od wysypki czy problemów gastralnych, aż po skrajnie niebezpieczny wstrząs anafilaktyczny.

Dodatkowo mogą pojawić się alergeny nie związane bezpośrednio z danym produktem ale występujące w zakładzie produkcyjnym (np. zakład filetujący rybę przetwarza również krewetki (skorupiaki) czy wytwarza produkty panierowane (gluten)).

Wszystkie te alergeny powinny być wyszczególnione na etykiecie (np. alergen wskazany pogrubioną czcionką czy adnotacja, że na zakładzie produkcyjnym są obecne określone alergeny).

Nie chcemy bynajmniej wystraszyć czy zniechęcić do spożywania ryb i owoców morza, wprost przeciwnie, są one niezwykle smacznym i zdrowym składnikiem naszej diety. Apelujemy jednak do osób, które wcześniej nie miały styczności z określonymi alergenami, zwłaszcza ze skorupiakami i mięczakami, by świadomie rozpoczynały swoją kulinarną przygodę.

Termin przydatności do spożycia

Choć sama informacja na temat terminu przydatności do spożycia jest zwykle zrozumiała, warto podkreślić jeden, często pomijany przez klientów, element na etykiecie, a mianowicie temperaturę przechowywania wskazaną przez producenta.

Jest to o tyle ważne, że właśnie dla tej temperaturzy obowiązuje wskazany termin przydatności produktu. Przechowywanie w wyższej temperaturze może zasadniczo skrócić ten termin, co więcej nie jest to zależność liniowa na zasadzie jeden stopień Celcjusza więcej = jeden dzień krótszy termin. 

Kupując świadomie warto więc sprawdzić czy temperatura w naszej domowej lodówce odpowiada wskazaniom producenta oraz czy produkty rybne przechowywane są we właściwej strefie lodówki. Nie wszyscy o tym wiedzą ale temperatura w lodówce nie jest rozłożona równomiernie, tylko jest podzielona na obszary przeznaczone dla różnych produktów (owoców/warzyw, mięsa, nabiału itd.).

Powyższy przegląd to zaledwie muśnięcie tematu etykietowania produktów ale mamy nadzieję, że będzie on dla Was inspirację do dalszych poszukiwań i świadomych, opartych na rzetelnej wiedzy, zakupów.